Posty

Dobre rady...

    Nikt z nas nie lubi jak mu się mówi co ma robić, jak postępować, co wybrać itd. Ja też nie i nie jestem w tym odosobnionym przypadkiem i też nikt z nas, ja również, nie jesteśmy wszystkowiedzącymi istotami, które potrafią zawsze i wszędzie odnaleźć się i znaleźć super rozwiązanie w każdej sytuacji. Potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy wsparcia, dobrego słowa, czy chociaż tylko poczucia, że idziemy w dobrą stronę.      Wszystko tak naprawdę się rozkręciło, kiedy na świecie pojawił się pierwszy Nasz Cud. Wszyscy niemal wokół dużo lepiej wiedzieli co powinnam, jak, kiedy i w którym momencie. Wielu nie liczyło się kompletnie z tym co ja czuję. Już nie wspomnę o tym jak wprost mi mówiono co robię źle, że dawniej było inaczej i dzieci się wychowały i żyją. Oczywiście, że tak. Dzisiaj mamy Trzy Cuda - to te Nasze, ale i wokół nas jest Kilkoro. Bogu Dzięki. I wiem, że każdy jest inny. Nie ma prostej, a nawet skomplikowanej instrukcji obsług...

Dlaczego?

     W zasadzie ten blog powstał już bardzo dawno temu. Wszystko to, co kiedyś działo się w moim sercu, wszelkie radości i sukcesy, ale również porażki i smutki, które były dla mnie szczególnie istotne, znalazły swoje odbicie na papierze. Zwłaszcza sytuacje, z którymi trudno mi było sobie poradzić, a niejednokrotnie nie poradziłam sobie do dzisiaj. Potok słów wylewanych na papier wielokrotnie pomagał mi odnaleźć się w zawirowaniach dnia codziennego, kiedy w nadmiarze tego co mnie spotykało (niekoniecznie negatywnego), zmuszona byłam sobie coś odpuścić, aby nadążyć. Bardzo często odpuszczałam "siebie". Ale nie żałuję, bo dzisiaj jestem bardzo bogatym człowiekiem. Bogatym w masę doświadczeń, z których mogę czerpać każdego dnia. Doświadczeń, które nauczyły mnie, że rano wystarczy podziękować z to, że się człowiek obudził, a wieczorem za miniony dzień. I to już jest piękne.      Do wielu wniosków doszłam bardzo późno. Do wielu jeszcze nie doszłam, tylko często ...