Dobre rady...

    Nikt z nas nie lubi jak mu się mówi co ma robić, jak postępować, co wybrać itd. Ja też nie i nie jestem w tym odosobnionym przypadkiem i też nikt z nas, ja również, nie jesteśmy wszystkowiedzącymi istotami, które potrafią zawsze i wszędzie odnaleźć się i znaleźć super rozwiązanie w każdej sytuacji. Potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy wsparcia, dobrego słowa, czy chociaż tylko poczucia, że idziemy w dobrą stronę. 
    Wszystko tak naprawdę się rozkręciło, kiedy na świecie pojawił się pierwszy Nasz Cud. Wszyscy niemal wokół dużo lepiej wiedzieli co powinnam, jak, kiedy i w którym momencie. Wielu nie liczyło się kompletnie z tym co ja czuję. Już nie wspomnę o tym jak wprost mi mówiono co robię źle, że dawniej było inaczej i dzieci się wychowały i żyją. Oczywiście, że tak. Dzisiaj mamy Trzy Cuda - to te Nasze, ale i wokół nas jest Kilkoro. Bogu Dzięki. I wiem, że każdy jest inny. Nie ma prostej, a nawet skomplikowanej instrukcji obsługi do żadnej istoty żywej, a już na pewno do Człowieka. Ani Małego ani Dużego. Dlatego obiecałam sobie, że nie będę nigdy mówić co trzeba w danej sytuacji zrobić. Jeśli natomiast ktoś ma życzenie, to chętnie się podzielę co w danej sytuacji zrobiłam ja. Z takiej wiedzy czerpie się moc inspiracji, a przynajmniej ja tak mam. Może to kiepskie porównanie, ale to trochę jak z przepisem na sernik. Możemy piec według tego samego przepisu, a każdemu wyjdzie inaczej. Bo każdy jest inny i w tej samej sytuacji każdy czuje coś innego, inaczej daną rzecz przeżywa...
    Uwielbiam słuchać innych, ale robię po swojemu. Bo nikt nie poniesie za mnie odpowiedzialności za to co robię, tylko ja sama. 
    I w tym duchu będzie tu wiele mam nadzieję opowieści. Tak po prostu co zrobiłam i kiedy. Jeśli komukolwiek to w czymś pomoże, niech czerpie ile chce. Jeśli nie, to też pięknie.  Ja sama często czerpałam z doświadczeń innych, starałam się to łączyć z moją wiedzą i przede wszystkim odczuciami. Bo nikt nie zna lepiej dziecka niż mama. I choć czasem cały świat krzyczy "zrób inaczej", a ty czujesz że to będzie błąd - posłuchaj serca. Bo serce mamy po prostu wie. 
    I na koniec tak mały apel. Szanujmy decyzje innych. Nie uśmiechajmy się patrząc na czyjeś postępowanie, a w duchu nie potępiajmy. Nie mamy bowiem pojęcia jakie są okoliczności i geneza decyzji innych - widzimy tylko skrawek rzeczywistości...

Komentarze

  1. Piękne słowa, takie prawdziwe i tak aktualne w naszej rzeczywistości. Mam nadzieję, że dotrą do wielu i zapadną im w serce...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz