Dobre rady...
Nikt z nas nie lubi jak mu się mówi co ma robić, jak postępować, co wybrać itd. Ja też nie i nie jestem w tym odosobnionym przypadkiem i też nikt z nas, ja również, nie jesteśmy wszystkowiedzącymi istotami, które potrafią zawsze i wszędzie odnaleźć się i znaleźć super rozwiązanie w każdej sytuacji. Potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy wsparcia, dobrego słowa, czy chociaż tylko poczucia, że idziemy w dobrą stronę. Wszystko tak naprawdę się rozkręciło, kiedy na świecie pojawił się pierwszy Nasz Cud. Wszyscy niemal wokół dużo lepiej wiedzieli co powinnam, jak, kiedy i w którym momencie. Wielu nie liczyło się kompletnie z tym co ja czuję. Już nie wspomnę o tym jak wprost mi mówiono co robię źle, że dawniej było inaczej i dzieci się wychowały i żyją. Oczywiście, że tak. Dzisiaj mamy Trzy Cuda - to te Nasze, ale i wokół nas jest Kilkoro. Bogu Dzięki. I wiem, że każdy jest inny. Nie ma prostej, a nawet skomplikowanej instrukcji obsług...